<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[naTemat.pl - Piotr Gajdziński]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze wpisy z bloga Piotr Gajdziński w naTemat.pl]]></description>
		<link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/</link>
		<generator>natemat.pl</generator>
		
			<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/223121,morawiecki-lepszy-od-gomulki</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/223121,morawiecki-lepszy-od-gomulki</link><pubDate>Fri, 17 Nov 2017 14:11:30 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Morawiecki lepszy od Gomułki</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/128bef4d1e44f4d781835d462fb6b378,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Pisząc biografię Władysława Gomułki rozprawiłem się, zresztą ku mojej rozpaczy, z jedną ze smakowitych anegdot krążących o byłym przywódcy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Okazało się jednak, że to co było nieprawdą w Peerelu, jest prawdą w III (czy już czwartej?) Rzeczpospolitej.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/223121,morawiecki-lepszy-od-gomulki">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/128bef4d1e44f4d781835d462fb6b378,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/128bef4d1e44f4d781835d462fb6b378,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Gomułka. Dyktatura ciemniaków</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/219577,zrob-sobie-peerel-bis</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/219577,zrob-sobie-peerel-bis</link><pubDate>Sun, 08 Oct 2017 11:27:12 +0200</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Zrób sobie Peerel-bis</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Przed wielu laty Mariusz Urbanek, wydał wspólnie ze karykaturzystą Tomaszem Brodą książkę pod tytułem „Zrób sobie Wrocław”. Być może trafiła ona w ręce Jarosława Kaczyńskiego. Za Wrocławiem prezes PiS zdaje się nie przepadać, ale postanowił „zrobić sobie Peerel”. I robi. Niestety, nam również.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/219577,zrob-sobie-peerel-bis">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/199619,kremlowska-gerontokracja</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/199619,kremlowska-gerontokracja</link><pubDate>Thu, 19 Jan 2017 18:28:39 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Kremlowska gerontokracja</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>W „Erze dinozaurów”, fragmencie mojej biografii Wojciecha Jaruzelskiego „Czerwony Ślepowron” pisałem, że w 1981 roku ZSRR był zbyt słabym gospodarczo państwem, aby zdobyć się na interwencję w Polsce. Ale ważna była nie tylko ekonomia, ważne było też przywództwo. Związkiem Radzieckim rządził wówczas Leonid Breżniew, w 1981 roku 75-letni, schorowany starzec, zasiadający na kremlowskim tronie od 1964 roku.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/199619,kremlowska-gerontokracja">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/198657,era-dinozaurow</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/198657,era-dinozaurow</link><pubDate>Sun, 08 Jan 2017 16:19:02 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Era dinozaurów</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Najważniejsze i najczęściej zadawane pytanie dotyczące Wojciecha Jaruzelskiego, to oczywiście pytanie, czy na przełomie 1981 i 1982 roku Moskwa zamierzała dokonać inwazji na Polskę. Pełnej odpowiedzi na to pytanie udzielam w „Czerwony Ślepowronie”. Tu tylko krótko. Moim zdaniem, na początku lat osiemdziesiątych Związek Sowiecki był zbyt słaby, aby dokonać interwencji nad Wisłą. Owszem, Armia Radziecka miała dość czołgów, dość żołnierzy i dość karabinów. Ale ZSRR nie miał dość siły ekonomicznej, aby poradzić sobie z konsekwencjami inwazji.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/198657,era-dinozaurow">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/198041,jaruzelski-szeregowcem</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/198041,jaruzelski-szeregowcem</link><pubDate>Fri, 30 Dec 2016 19:19:28 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Jaruzelski szeregowcem?</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>W Ministerstwie Obrony Narodowej, jak doniosły niedawno media, trwają prace nad pośmiertnym pozbawieniem Wojciecha Jaruzelskiego stopnia generała armii. Czy to ma sens? Najpierw trzeba zadać pytanie, za co konkretnie MON Antoniego Macierewicza zamierza Jaruzelskiego zdegradować. Jest bowiem wiele przemawiających za degradacją argumentów. Ale nietrudno też znaleźć argumenty przemawiające za hasłem „ciszej nad tą trumną”.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/198041,jaruzelski-szeregowcem">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/197849,biografia-w-jaruzelskiego</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/197849,biografia-w-jaruzelskiego</link><pubDate>Wed, 28 Dec 2016 16:04:41 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Biografia W. Jaruzelskiego</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/065155db048f644b509212f2212d94cf,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Na początku stycznia 2017 roku do księgarń trafi kolejna biografia kolejnego peerelowskiego władcy. Po „Gierku. Człowieku z węgla”, napisałem biografię najważniejszego z I sekretarzy Komitetu Centralnego PZPR – Wojciecha Jaruzelskiego. Tytuł książki, której wydawcą jest Zysk i S-ka, brzmi „Czerwony Ślepowron”.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/197849,biografia-w-jaruzelskiego">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/065155db048f644b509212f2212d94cf,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/065155db048f644b509212f2212d94cf,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Strona tytułowa mojej książki</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/127895,gierek-lamie-sie-oplatkiem</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/127895,gierek-lamie-sie-oplatkiem</link><pubDate>Fri, 19 Dec 2014 17:33:51 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Gierek łamie się opłatkiem</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Wigilię 1981 roku Edward Gierek i wielu jego najbliższych politycznych przyjaciół spędza w obozie dla internowanych. Łamie się opłatkiem z Jaroszewiczem, Babiuchem, Szydlakiem, słucha kolęd… Choć obchodzenie najbardziej katolickiego święta przez funkcjonariuszy partii komunistycznych wydaje się mocno zaskakujące, to warto pamiętać, że podobnie zachowywał się w okresie swoich rządów Gomułka. Jego syn, Ryszard Strzelecki, zapewniał, że w Wigilię rodzina kultywowała zwyczaje wyniesione przez „Wiesława” z rodzinnego domu w Krośnie „z tradycyjnym zestawem potraw i często z opłatkiem”.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/127895,gierek-lamie-sie-oplatkiem">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/124973,gierkowskie-dolce-vita</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/124973,gierkowskie-dolce-vita</link><pubDate>Mon, 24 Nov 2014 07:50:21 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Gierkowskie dolce vita</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/9f2ef6e10bc4c8753cd8ebdd360d6ef8,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Kupowanie w Peweksie nobilitowało, sklepy tej sieci stały się substytutem londyńskiego Harrodsa lub paryskiej Galleries Lafayette. Większości obywateli Peerelu nie było wprawdzie stać na kupno markowych dżinsów – zadowalali się, choć z bólem serca i poczuciem obciachu, wyrobami z polskich fabryk – ale aby zadać szyku kupowali u cinkciarzy dwa dolary lub częściej bony i gestem szejka z Bahrajnu lub nafciarza z Teksasu nabywali pół litra „Żytniej” oraz paczkę „Dunhilli” lub „Lucky Strików”. Niezapomniane uczucie. Poznałem je w końcu lat siedemdziesiątych, podczas licealnych wyjazdów do poznańskiego Teatru Nowego. Wizyta w Peweksie przy ulicy Świerczewskiego (teraz Bukowskiej) w Poznaniu była nieodłącznym elementem tych wypraw i, przyznaję to ze wstydem, dostarczała większych emocji niż spektakle teatralne. Takie małe, gierkowskie dolce vita.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/124973,gierkowskie-dolce-vita">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/9f2ef6e10bc4c8753cd8ebdd360d6ef8,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/9f2ef6e10bc4c8753cd8ebdd360d6ef8,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/122937,miod-na-skolotane-serce</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/122937,miod-na-skolotane-serce</link><pubDate>Wed, 05 Nov 2014 14:54:42 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Miód na skołotane serce</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6348bc2d1a3c12f314e4862aea2af806,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Dzisiaj zamiast o Gierku trochę o książce o Gierku mojego autorstwa. Pewnie oznacza to, że się chwalę. Widać po blisko dwóch latach codziennego niemal obcowania z byłym I sekretarzem przy pisaniu „Gierka. Człowieka z węgla”, nie udało mi się uniknąć uczucia, którego Sztygar miał w nadmiarze – miłości własnej. Mimo to, a może właśnie dlatego, pozwalam sobie przytoczyć fragment recenzji Przemysława Poznańskiego, kiedyś dziennikarza „Gazety Wyborczej”, dzisiaj prowadzącego świetny blog o książkach „Zupełnie inna opowieść”. Świetny nie dlatego, że autor dobrze ocenia moją książkę, ale dlatego, że rzecz cała jest naprawdę interesująca. Co istotne, a co wcale nie jest regułą wśród recenzentów, nim Poznański o książce napisze, to wcześniej Poznański tę książkę przeczyta. W dzisiejszym świecie – bezcenne!<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/122937,miod-na-skolotane-serce">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6348bc2d1a3c12f314e4862aea2af806,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6348bc2d1a3c12f314e4862aea2af806,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Okładka książki &quot;Gierek. Człowiek z węgla&quot;</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/121933,slodki-zapach-luksusu</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/121933,slodki-zapach-luksusu</link><pubDate>Mon, 27 Oct 2014 21:55:37 +0100</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Słodki zapach luksusu</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>O Gierku trochę już było, więc teraz trochę miejsca poświęcę codziennemu życiu w gierkowskiej epoce. Polacy zachowali we wspomnieniach bardzo wyidealizowany obraz lat siedemdziesiątych, o lata świetlne oddalony od rzeczywistości. Trzeba jednak przyznać, że był to czas daleko bardziej kolorowy niż pełne upiorów lata sześćdziesiąte i pełne Zomoli oraz octu na półkach rządy Wojciecha Jaruzelskiego. Nie bez przyczyny już na początku lat osiemdziesiątych na murach pojawiły się napisy „Wracaj Gierek do koryta, lepszy złodziej niż bandyta”.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/121933,slodki-zapach-luksusu">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/119721,orgazm-wladzy</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/119721,orgazm-wladzy</link><pubDate>Wed, 08 Oct 2014 17:36:42 +0200</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Orgazm władzy</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Po pobycie Gierka na Kubie, na posiedzeniu Biura Politycznego odczytano krótkie sprawozdanie z przebiegu wizyty. Głos zabrał Edward Babiuch, członek tego gremium odpowiedzialny za sprawy organizacyjne: „Towarzysze, notatka nie oddaje wszystkiego. Towarzysz Gierek, wszyscy wiedzą, jest skromny i nie chce o tym mówić, ale ja w swoim partyjnym sumieniu muszę powiedzieć, że gdy słuchałem rozmowy Gierka z Fidelem Castro, to odniosłem wrażenie, że rozmawia profesor Gierek ze studentem Fidelem Castro”.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/119721,orgazm-wladzy">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/118123,brezniew-cierpielismy-przez-gomulke</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/118123,brezniew-cierpielismy-przez-gomulke</link><pubDate>Wed, 24 Sep 2014 18:12:38 +0200</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Breżniew: cierpieliśmy przez Gomułkę</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Jak realizowali swoje przywództwo I sekretarze Komitetu Centralnego PZPR? Wzorem niedościgłym, acz krótkotrwałym, był oczywiście Władysław Gomułka, jedyny spośród – jak nazwał to w swojej książce profesor Jerzy Eisler – siedmiu „wspaniałych” (czyli siedmiu szefów partii komunistycznej), który cieszył się sporym poparciem społecznym. Trwało to jednak krótko.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/118123,brezniew-cierpielismy-przez-gomulke">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://piotrgajdzinski.natemat.pl/117773,oto-idzie-cholerne-imperium</guid><link>http://piotrgajdzinski.natemat.pl/117773,oto-idzie-cholerne-imperium</link><pubDate>Mon, 22 Sep 2014 10:12:03 +0200</pubDate><author>Piotr Gajdziński</author><title>Oto idzie cholerne imperium</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Będę się na tym blogu zajmował przede wszystkim Peerelem, a mówiąc ściśle – polsko-ludowymi elitami władzy. Owymi uwielbianymi „przywódcami”, na których w wyborach głosowało z górą 98 procent społeczeństwa, aby za chwilę dowiedzieć się, że źle ulokowali swoje uczucia. Nim jednak o Peerelu, kilka zdań o przywództwie.<br /><br /><a href="http://piotrgajdzinski.natemat.pl/117773,oto-idzie-cholerne-imperium">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6165f8b01ae679610c481e7f06188516,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Piotr Gajdziński</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
